Bartosz KowalskiNaturalnie, jak argumentują zwykle rzecznicy rozwiązań autorytarnych, długa perspektywa sprawowania władzy, zwiększa efektywność rządzenia vis-a-vis z natury konsensualnych systemów demokratycznych w których politycy działają w horyzoncie cztero-, pięcioletnich cykli wyborczych. W tym duchu utrzymane są komentarze ,,Dziennika Ludowego” i – co istotne z punktu widzenia kontroli nad armią – ,,Dziennika ChAL-W”, podkreślające potrzebę konsolidacji władzy w celu rozwiązywania ,,głównych sprzeczności” w łonie chińskiego ludu i osiągnięcia podstawowego etapu socjalistycznej modernizacji państwa, nakreślonej przez Xi na 2035 r. Te same przesłanki stały za ubiegłorocznym powołaniem do Politbiura Wang Huninga, ideologa i propagatora koncepcji neoautorytaryzmu, wedle której Chiny potrzebują silnego przywódcy zdolnego do przeprowadzenia państwa przez okres trudnych reform i wyzwań. Dlatego wraz z obecnymi poprawkami do konstytucji można oczekiwać dalszej ideologizacji chińskiego dyskursu politycznego w marksistowsko-leninowskim duchu ,,socjalizmu nowej ery”. I to właśnie dla partyjnych teoretyków decyzja Xi, przypadająca na 170. rocznicę publikacji ,,Manifestu Komunistycznego” może stanowić niemałe wyzwanie, ponieważ kult jednostki w doktrynie komunistycznej nie ma uzasadnienia. Jednak – jak pisał historyk Andrzej Garlicki – „masy potrzebowały personalizacji idei”, a kult jednostki zapewniał przywódcy immunitet na nieprawość, wszelkie podejrzenia kierując na niższe szczeble hierarchii politycznej. Dziennik ,,Global Times”, poprawki do konstytucji, uzasadnia właśnie wolą aparatu partyjnego i narodu chińskiego, ujmowanych jako tożsame. To interpretacja oficjalna. Jakie naprawdę intencje przyświecają fundamentalnej zmianie zasad gry politycznej w aparacie partyjno-państwowym w Chinach? Czy autorytarny kurs w polityce wewnętrznej i konsolidacja władzy nad armią, przełożą się na większą asertywność Chin w polityce zagranicznej? Wreszcie, czy Xi Jinping toruje sobie drogę na dożywotnie rządy? Te pytania na razie pozostają bez odpowiedzi. Należy jednak pamiętać, że zmiany w prawodawstwie – choć w swej naturze mają charakter reaktywny – w Chinach w szczególności, stanowią formę oficjalnego sankcjonowania dawno podjętych decyzji i długo praktykowanych rozwiązań. W tej perspektywie flagowa strategia Xi na arenie wewnętrznej – kampania antykorupcyjna, która objęła swoim zasięgiem już 1,3 mln urzędników, będzie podlegać natężeniu, również jako forma walki politycznej. Świadczy o tym zatrzymanie Ye Jianminga (tytułującego się jako przewodniczący zhuxi, sic!) szefa potężnego konglomeratu China CEFC i doradcy ekonomicznego prezydenta Zemana.
