Ukraina w stosunkach chińsko-rosyjskich pod koniec 2022 roku

Opublikowano: 10 stycznia 2023
W lewym górnym rogu flaga Chin, w lewym dolnym rogu flaga Rosja, po prawej stronie flaga Ukrainy/In the upper left corner the Chinese flag, in the lower left corner the Russia flag, on the right the Ukrainian flag

Bartosz Kowalski

10.01.2023

Koniec 2022 roku przyniósł intensyfikację rozmów chińsko-rosyjskich na najwyższym szczeblu, w dużej mierze związanych z wojną w Ukrainie. Najważniejszym wydarzeniem w tym względzie była wideorozmowa Xi Jinpinga z Władimirem Putinem przeprowadzona 30 grudnia, którą poprzedziła wizyta Dmitrija Miedwiediewa w Pekinie.

Miedwiediew w Pekinie w imieniu Jednej Rosji i Putina

Dmitrij Miedwiediew przybył na rozmowy z Xi Jinpingiem oficjalnie z ramienia kremlowskiej partii Jedna Rosja, której jest przewodniczącym. Chiński komunikat ze spotkania był krótki i dość ogólnikowy. Choć trudno jest w tym przypadku rozdzielić sferę partyjną od państwowej, to sekretarz generalny KPCh wypowiedział się o relacjach międzypartyjnych jako elemencie konsolidującym „konsensus polityczny między Chinami i Rosją”. Xi powiedział również, że w minionej dekadzie stosunki chińsko-rosyjskie przetrwały próbę międzynarodowych wstrząsów, a „obie strony podejmują długoterminowe decyzje strategiczne w odniesieniu do własnych uwarunkowań państwowych (guoqing)”.

W kontekście „kryzysu ukraińskiego”, jak nieprzerwanie strona chińska określa trwającą dziesięć miesięcy wojnę, Xi Jinping powtórzył po raz kolejny, że Chiny opowiadają się za osiągnięciem rozwiązania na drodze negocjacji i wyraził nadzieję, że „wszystkie zainteresowane strony zachowają powściągliwość”. Choć stwierdzenie to jest nieprecyzyjne (zapewne umyślnie), to sprzyja stanowisku Rosji, która wobec ukraińskiej kontrofensywy chciałaby czasowo zamrozić konflikt, aby odzyskać siły ludzkie i sprzętowe. W sukurs stanowisku Xi poszedł Miedwiediew, który powiedział, że „przyczyny wybuchu kryzysu ukraińskiego są niezwykle skomplikowane, a Rosja chce rozwiązać problem na drodze rozmów pokojowych”. Choć wizyta Miedwiediewa była anonsowana jako element dyplomacji partyjnej, to z uwagi na fasadową pozycję Jednej Rosji w strukturach Kremla, jak i samego Miedwiediewa, który jest przede wszystkim zaufanym stronnikiem Władimira Putina (w tym zastępcą prezydenta w Radzie Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej) można domniemywać, że jej celem było omówienie ważnych zagadnień w relacjach międzypaństwowych i przygotowanie gruntu pod rozmowę przywódców obu państw. Z pewnością ważny jest też kontekst tej wizyty – w tym samym dniu Waszyngton odwiedził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Rozmowa Xi-Putin: dobra mina do złej gry

Do wideorozmowy Xi Jinpinga z Władimirem Putinem doszło na dzień przed końcem roku. Jak przyznali zgodnie obaj przywódcy dyskusje podsumowujące mijający rok stają się powoli tradycją w relacjach Pekinu i Moskwy. Przewodniczący ChRL ocenił, że w 2022 roku współpraca z Rosją stała się „dojrzalsza i wytrzymalsza”, wymieniając sukcesy w zakresie inwestycji, implementacji projektów, współpracy regionalnej, kulturalnej, sportowej oraz rekordowe obroty handlowe; zwrócił również uwagę, że współpraca energetyczna odgrywa rolę stabilizatora w relacjach dwustronnych (dosł. „kamienia balastowego”, yacangshi). Sformułowanie to wskazuje wyraźnie gdzie leży ciężar ekonomicznego znaczenia Rosji dla Chin. Ponadto Xi powiedział, że w „obliczu globalnych perturbacji” oba państwa powinny zacieśniać współpracę i „stwarzać dla siebie nawzajem możliwości rozwoju i być dla siebie partnerami globalnymi”.

Istotnie, wraz z utratą europejskich rynków zbytu dla surowców energetycznych, Moskwa staje się coraz bardziej zależna od zamówień z Pekinu. W listopadzie 2022 roku Chiny zakupiły rekordową ilość gazu z Rosji, zwiększyły również import ropy i węgla. Z kolei 21 grudnia Władimir Putin przewodniczył uruchomieniu nowego, złoża gazu ziemnego w Kowytce, którego rezerwy wynoszą 1,8 biliona metrów sześciennych i będą zasilać transporty do Chin gazociągiem Siła Syberii.

W rozmowie przywódców obu państw nie obyło się bez zawoalowanej krytyki Stanów Zjednoczonych, które zdaniem chińskiego przywódcy prowadzą politykę powstrzymywania, nacisków, sankcji i ingerowania w sprawy innych państw. Co istotne, Xi zapewnił, że Chiny są gotowe do współpracy z „Rosją i innymi siłami postępowymi”, w celu przeciwstawienia się hegemonii (amerykańskiej), oba państwa powinny ściśle koordynować swe działania i współpracować ze sobą na arenie międzynarodowej. Chiny i Rosja mają również podejmować wspólne wysiłki na rzecz konsolidacji Szanghajskiej Organizacji Współpracy oraz zwiększać wsparcie wzajemne w zakresie ochrony „kluczowych interesów” każdej ze stron i „przeciwdziałać ingerencji i sabotażowi” sił zewnętrznych. W kontekście wojny w Ukrainie, to wyraźny sygnał, że w kolejnych miesiącach Chiny będą nadal wspierać Rosję, ponieważ z punktu widzenia Pekinu jest to wojna zastępcza ze Stanami Zjednoczonymi.

Według komunikatu strony chińskiej, Władimir Putin – podobnie jak Xi Jinping – wymienił liczne obszary współpracy dwustronnej, które w minionym roku nabrały dynamiki, zaliczając do nich również kontakty sportowe. Jeszcze bardziej szczegółowy w tym zakresie jest komunikat Kremla, zgodnie z którym prezydent Rosji wyeksponował m.in. przeprowadzenie rosyjsko-chińskich igrzysk zimowych młodzieży w Changchunie, jako przykładu nieupolityczniania sportu. Świadczy to, że wobec wykluczenia rosyjskich sportowców z wielu międzynarodowych zawodów i rozgrywek, Chiny są obecnie dla Rosji istotnym elementem przełamywania ostracyzmu na świecie – nawet w aspekcie sportowym.

W grudniowej rozmowie, podobnie jak w lutym 2022 roku, Putin zapewnił również o poparciu dla stanowiska władz ChRL w kwestii Tajwanu i przywiązaniu do „polityki jednych Chin”, choć Xi nie wyraził wprost analogicznego poparcia odnośnie do Ukrainy. Wskazuje to na niezmienność asymetrii w nieformalnym sojuszu Pekinu i Moskwy, w którym strona rosyjska pełni rolę „młodszego partnera”.

Ponadto w komunikacie poinformowano zdawkowo, że strony „wymieniły uwagi na temat kryzysu ukraińskiego”. Xi Jinping miał w tym względzie podkreślić, że „Chiny odnotowały i doceniają oświadczenie Rosji o nieodrzucaniu możliwości rozwiązania konfliktu na drodze negocjacji dyplomatycznych”, co zapewne stanowi odniesienie do wspomnianej powyżej wypowiedzi Miedwiediewa. Zawiłość tego stwierdzenia świadczy, że dziesięć miesięcy do wybuchu wojny, która skomplikowała relacje Chin z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, Pekin robi dobrą minę do złej gry. W rzeczywistości po 24 lutego ustała wszelka komunikacja na wysokim szczeblu między Chinami i Ukrainą, a Xi Jinping – pomimo starań władz w Kijowie –  nie znalazł do tej pory czasu na rozmowę z prezydentem Zełeńskim. Dlatego można założyć, że chińska gotowość do mediacji pokojowych jest raczej pozorna i być może obliczona na prewencyjne uchylanie się od odpowiedzialności na wypadek kolejnej eskalacji ze strony Rosji.

Oprócz współpracy politycznej i gospodarczej ważnym elementem rosnącej zależności Rosji od Chin w kontekście wojny w Ukrainie jest legitymizacja władzy Władimira Putina, zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i na arenie międzynarodowej. Zgodnie z komunikatem opublikowanym przez Kreml, Putin nazwał Xi swoim przyjacielem, wyrażając oczekiwanie, że odwiedzi on Moskwę wiosną 2023 roku. Zdaniem rosyjskiego prezydenta „wizyta ta ma pokazać całemu światu jak silna jest przyjaźń rosyjsko-chińska i zgodność obu stron w kluczowych zagadnieniach”. Prezydent Rosji zaznaczył również, że oprócz bezpośrednich spotkań w Pekinie i Samarkandzie, przywódcy obu państw wielokrotnie rozmawiali ze sobą telefonicznie. Zdaniem Putina potwierdzeniem utrzymania aktywnego dialogu politycznego w 2022 roku było przeprowadzenie w grudniu corocznych konsultacji między premierami obu państw i „ważne rozmowy” Dmitrija Miedwiediewa z Xi Jinpingiem w Pekinie.

W wypowiedzi rosyjskiego prezydenta nie zabrakło również odniesień do współpracy w zakresie obrony i technologii wojskowej, która zajmuje „specjalne miejsce w wieloaspektowej współpracy i w stosunkach obu państwami”. Choć z uwagi na zaangażowanie Rosji w wojnę z Ukrainą, Pekin i Moskwa nie nawiążą raczej formalnego sojuszu, to należy się spodziewać, że skala i zakres współpracy wojskowej będą się w 2023 roku nadal poszerzać. Zaledwie trzy dni przez rozmową Xi-Putin zakończyły się wspólne manewry marynarki wojennej na Morzu Wschodniochińskim, we wrześniu chińska armia wzięła udział w manewrach Wostok-22, a w maju bombowce strategiczne obu państw ćwiczyły w pobliżu Japonii, gdzie odbywał się szczyt QUAD.

Choć słowo Ukraina nie padło ze strony prezydenta Putina w ogóle, to nakreślił on wyraźnie normatywne spoiwo rosyjsko-chińskiego partnerstwa strategicznego. Jego zdaniem Moskwę i Pekin „łączy spojrzenie odnośnie do przyczyn, przebiegu i logiki dokonującej się transformacji globalnego krajobrazu geopolitycznego”, a oba państw będą się bronić w obliczu „bezprecedensowych nacisków i prowokacji ze strony Zachodu”.

W tym samym dniu co rozmowa Xi-Putin, podsumowania chińskiej polityki zagranicznej w 2022 roku dokonał w artykule redakcyjnym „Dziennik Ludowy” (30 grudnia, s. 4). Jeśli chodzi o stosunki chińsko-rosyjskie w kontekście wojny w Ukrainie i wewnętrzną narrację władz ChRL, to opinie wyrażone przez organ prasowy KPCh nie pozostawiają wiele miejsca do interpretacji. Przede wszystkim wskazuje się, że w obliczu „globalnych wstrząsów” Chiny i Rosja utrzymują komunikację strategiczną, czego potwierdzeniem są spotkania przywódców obu państw lutym w Pekinie i we wrześniu w Samarkandzie. Co więcej, według ,,Dziennika Ludowego” w 2022 roku stosunki między Chinami i Rosją były „solidne jak skała”, obie strony „wspierały się wzajemnie w ochronie swoich podstawowych interesów, a zaufanie polityczne i strategiczne uległo dalszej konsolidacji”.

Wśród szeregu zagadnień dotyczących chińskiej polityki zagranicznej we wskazanym artykule odniesiono się także do „kryzysu ukraińskiego” jako najważniejszego czynnika wpływającego na porządek międzynarodowy, który burzy pokój w Europie – nie wspominając jednak o udziale Rosji. Przeciwnie to Stany Zjednoczone, choć niewymienione wprost, są określone jako mocarstwo nie tylko odpowiedzialne za wybuch „kryzysu”, ale „wspierające walki przez dolewanie oliwy do ognia”, co utrudnia przywrócenie pokoju. Innymi słowy, dziesięć miesięcy od agresji Rosji na Ukrainę, Chiny nie tylko powielają retorykę Kremla odnośnie do rzekomych przyczyn wojny, ale sugerują, że to Waszyngton, jako główny dostawca uzbrojenia dla Ukrainy, nie jest zainteresowany pokojem w Europie, który w przeciwnym razie zostałby osiągnięty.

W opinii organu prasowego KPCh, Stany Zjednoczone – określane w tekście jako „pewne mocarstwo” – zmuszają inne państwa do opowiedzenia się po czyjejś ze stron, aby czerpać zyski z „kryzysu ukraińskiego”.  W kolejnym akapicie artykułu nakreślono perspektywę, w której USA wciągnęły swoich sojuszników do wojny, narzucają jednostronne sankcje i wykorzystują międzynarodowy system gospodarczy i finansowy do szerzenia chaosu na świecie. Naturalnie Chiny są wymienione jako „odpowiedzialna potęga”, która nawołuje do pokoju na drodze rozmów oraz poszukiwanie rozwiązania, „zarówno przyczyn, jak i skutków problemu”.

Wnioski

Choć ezopowy język Pekinu zostawia pole do różnych interpretacji, to przedstawiony przez „Dziennik Ludowy” chiński punkt widzenia – tradycyjnie nieuwzględniający stanowiska Ukrainy i podmiotowości tego państwa w konflikcie – pozwala wysnuć wniosek, że na obecnym etapie wojny pokój nie jest w interesie Waszyngtonu i Kijowa, a – analogicznie – ma służyć Moskwie oraz Pekinowi.

Z kolei rozłożenie akcentów lub pominięcie niektórych zagadnień w komunikatach chińskim i rosyjskim z rozmowy Xi-Putin, pozwalają wskazać na główne przesłanki, którymi oba państwa kierują się w relacjach wzajemnych blisko rok od wybuchu wojny w Ukrainie. Po stronie Kremla, oprócz tradycyjnie istotnych elementów współpracy dwustronnej, najwyraźniej eksponowane jest znaczenie Chin dla legitymizacji wewnętrznej i międzynarodowej objętego zachodnim ostracyzmem Władimira Putina. Natomiast dla Pekinu ważną przesłanką partnerstwa jest zaplecze surowcowe i potencjał militarny Rosji, a przede wszystkim wspólna rywalizacja ze Stanami Zjednoczonymi. Dlatego pomimo wielu sprzeczności w relacjach chińsko-rosyjskich, w 2023 roku państwa tę będą nadal zacieśniać wieloaspektową współpracę.  Będzie to nieuchronnie prowadzić do zwiększenia politycznej i gospodarczej zależności Moskwy od Pekinu i rosnącej asymetrii w stosunkach dwustronnych. Natomiast „prorosyjska neutralność” Chin wobec Ukrainy nie ulegnie przewartościowaniu, dopóki sytuacja na froncie nie przechyli się wyraźnie na korzyść Kijowa.

ul. Franciszkańska 1/5 (pok. 205)
91-431, Łódź
tel. 42 665 54 82
OSA@uni.lodz.pl

Funduszepleu
Projekt Multiportalu UŁ współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR