Takaichi Sanae przedstawiła szczegóły nowej strategii gospodarczej, opierającej się na masowych inwestycjach w rozwój strategicznych sektorów technologicznych. Takaichi powiedziała, że jej celem jest stworzenie „silnych i sprzyjających ram inwestycyjnych”. Program określany jako „Wizja Takaichi”, przewiduje inwestycje w wysokości ponad 370 bilionów jenów (2,3 biliona dolarów) do roku 2041. Plan zakłada strategiczne wsparcie dla 17 sektorów, takich jak technologia kwantowa, energetyka, medycyna regeneracyjna, sektor gier, budowa centrów danych, akumulatory, obrona, lotnictwo i technologie kosmiczne. Jedna trzecia środków, czyli 101,6 biliona jenów, ma zostać przeznaczona wyłącznie na badania nad sztuczną inteligencją i produkcję półprzewodników.
Od strony wizerunkowej i deklaratywnej kampania prezentuje się bardzo interesująco. Premier Takaichi próbuje zaprezentować własną strategię wzrostu gospodarczego, która jednocześnie odpowiada na rosnące napięcia geopolityczne i międzynarodową rywalizację technologiczną. Wybór sektorów także nie budzi większych zastrzeżeń. Finansowanie poszczególnych rozwiązań ma być oparte na „prognozowanej wielkości rynku i konkurencyjności poszczególnych sektorów, ustalonych po konsultacjach z naukowcami, ośrodkami analitycznymi, przedsiębiorstwami prywatnymi i stowarzyszeniami branżowymi”. Japonia stawia na wzmocnienie bezpieczeństwa gospodarczego, budowę łańcuchów dostaw oraz zabezpieczenie dostępu do technologii krytycznych. Jednocześnie inwestycje w wielu sektorach mają także odpowiadać na wiele problemów japońskiej gospodarki, takich jak niedobór siły roboczej i brak wyspecjalizowanych kadr.
Wizja Takaichi będzie również kontynuacją dotychczasowej strategii ożywienia produkcji półprzewodników. Od 2021 roku rząd przeznaczył około 7,2 biliona jenów na rozwój sektora półprzewodników i sztucznej inteligencji. Dofinansowanie wspiera konkretne projekty, takie jak budowa nowej fabryki chipów firmy Rapidus na wyspie Hokkaido oraz wsparcie nowych inwestycji TSMC w Kumamoto. Zgodnie z planem inwestycje w półprzewodniki przyniosą do roku budżetowego 2040 efekty zewnętrzne o wartości 443 bilionów jenów, natomiast inwestycje w fizyczną sztuczną inteligencję i sztuczną inteligencję wertykalną wygenerują odpowiednio 144 biliony jenów i 222 biliony jenów.
Pomimo tego, że deklaracje rządowe wyglądają bardzo imponująco, realizacja strategii może napotkać szereg problemów. Pierwszym z nich są pytania dotyczące źródeł finansowania inwestycji. Premier Takaichi Sanae chciałaby powrócić do założeń strategii Abenomics, która pozwalała na wzrost długu publicznego w celu pobudzenia inwestycji i przywrócenia gospodarki na drogę wzrostu. Zwiększenie zdolności inwestycyjnych państwa wymaga także współpracy ze strony innych instytucji finansowych, takich jak Bank Japonii. Premier Abe mógł liczyć na pełne wsparcie Haruhiko Kurody, który pozwalał na drukowanie pieniądza, jednocześnie utrzymując stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie. Obecnie kierownictwo Banku Japonii skupia się na walce z inflacją, wzmocnioną przez kryzys na Bliskim Wschodzie oraz działaniami spekulacyjnymi, które prowadzą do nadmiernego osłabienia Jena. W tym celu przewodniczący BOJ Ueda Kazuo podniósł stopy procentowe do poziomu 1%. Znaczna część kierownictwa banku proponuje szybsze podwyższanie stóp procentowych, czemu niechętnie przygląda się administracja Takaichi, której nadrzędnym celem jest pobudzenie inwestycji i zapewnienie dostępu do niskooprocentowanych kredytów.
Jednocześnie Ministerstwo Finansów, instytucje finansowe oraz znaczna część japońskiego społeczeństwa zwracają uwagę na problem rosnącego zadłużenia i rozdęcia budżetu. Dlatego też od początku swojej kadencji, premier Takaichi stawia na „odpowiedzialne i proaktywne wydatki budżetowe”. Z powodu utrzymującej się od kilku lat inflacji, wzrostu cen żywności i energii podwyższenie podatków jest mało prawdopodobne. Administracja Takaichi liczy na sfinansowanie nowej strategii dzięki wpływom z inflacji. Plan zakłada połączenie inwestycji publicznych i prywatnych w celu osiągnięcia zakładanych kwot. Udział rządu ma wynieść nieco mniej niż połowę, o ile inflacja utrzyma się na poziomie zgodnym z oczekiwaniami. Rząd przedstawił trzy scenariusze finansowania. W najbardziej optymistycznym z nich, w którym strategia przyniesie zamierzone efekty, oczekuje się, że wskaźnik zadłużenia do PKB będzie systematycznie spadał, pomimo znacznego zwiększenia wydatków rządowych.
Kolejnym wyzwaniem są pogarszające się relacje z Chinami, które stwarzają bardzo poważne przeszkody w zabezpieczeniu dostaw kluczowych minerałów ziem rzadkich dla japońskiego sektora technologicznego. Od objęcia rządu przez administrację Takaichi Sanae relacje z Pekinem są z dnia na dzień coraz gorsze. Spór dyplomatyczny bardzo szybko rozlał się na relacje handlowe i inwestycyjne. Chiny nałożyły ograniczenia eksportowe na technologie podwójnego użytku oraz metale ziem rzadkich. Dzięki interwencji ze strony Stanów Zjednoczonych, pomimo ograniczeń, udało się częściowo zabezpieczyć dostawy do Japonii. Niestety, w ostatnich tygodniach doszło do wyraźnego zaostrzenia sporu na linii Pekin–Waszyngton.
W czerwcu Pentagon podjął decyzję o dodaniu niektórych z największych chińskich przedsiębiorstw do listy firm oskarżanych o wspieranie chińskiej armii. W odpowiedzi Chiny wprowadziły ograniczenia eksportowe wobec dwóch amerykańskich producentów metali ziem rzadkich. Firmy MP Materials i USA Rare Earth zostały dodane do chińskiej listy podmiotów objętych kontrolą eksportową w celu „ochrony bezpieczeństwa narodowego i interesów kraju”. Jednocześnie Chiny zaostrzyły szereg ograniczeń handlowych nałożonych na Japonię. Władze w Pekinie umieściły na czarnej liście cztery japońskie rządowe instytuty badań obronnych i nałożyły surowsze ograniczenia eksportowe na dziesiątki innych japońskich podmiotów. Chińskie Ministerstwo Handlu dodało do listy kontroli eksportowej 20 podmiotów, w tym Narodowy Instytut Studiów Obronnych oraz ośrodki badawcze zajmujące się systemami lądowymi, morskimi i powietrznymi. Na celowniku znalazło się również kilka jednostek należących do Mitsubishi Electric i Mitsubishi Heavy Industries. Chińskim eksporterom, a także zagranicznym organizacjom i osobom fizycznym, zabrania się przekazywania podmiotom wymienionym na liście produktów podwójnego zastosowania pochodzenia chińskiego, oraz nakazuje się wstrzymanie dotychczasowych dostaw. Na czarnej liście znaleźli się producenci dronów, firmy zajmujące się przetwarzaniem paliwa jądrowego oraz wiele firm z sektora energetycznego.
Japoński rząd podjął szereg działań zmierzających do znalezienia i zabezpieczenia alternatywnych źródeł metali ziem rzadkich. Kluczowym dokumentem jest partnerstwo dotyczące krytycznych minerałów podpisane ze Stanami Zjednoczonymi. Współpraca z Waszyngtonem obejmuje nowe inicjatywy, takie jak: rozwój wydobycia głębinowego i poszukiwanie alternatywnych zasobów pierwiastków, koordynację polityki handlowej, dywersyfikację dostaw oraz zwiększenie inwestycji w przemysł metalurgiczny i przetwórczy. Dodatkowo, administracja Sanae Takaichi w ostatnich miesiącach podpisała szereg porozumień z innymi państwami takimi jak: Wielka Brytania, Australia, Kazachstan, Korea Południowa i Włochy, których celem ma być zabezpieczenie dostaw krytycznych minerałów. Należy jednak zaznaczyć, że jak na razie Stany Zjednoczone i Japonia nie mają alternatywy dla zabezpieczenia dostaw wielu pierwiastków. Zmniejszanie zależności od Chin będzie procesem długofalowym, który może realnie spowolnić rozwój produkcji półprzewodników i sektora AI w obu państwach.
Pogarszające się relacje z Chinami, są tylko jednym z dowodów na to, że japoński rząd potrzebuje wsparcia Stanów Zjednoczonych w zabezpieczeniu zasobów niezbędnych do realizacji rządowej strategii technologicznej. Administracja Takaichi Sanae musi na bieżąco rozwiązywać szereg problemów związanych z coraz trudniejszą współpracą z Waszyngtonem. Groźba nałożenia nowych ceł, zaangażowanie Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie oraz krytyka relacji sojuszniczych doprowadziły do wyraźnego spadku zaufania Japończyków do administracji Donalda Trumpa. „Wizja Takaichi”, opierająca się na wspieraniu krajowej produkcji kluczowych technologii, jest bez wątpienia próbą uniezależnienia japońskich producentów nie tylko od Chin, ale także od Stanów Zjednoczonych i międzynarodowych firm technologicznych. Niestety, w niektórych obszarach zmniejszenie zależności jest jeszcze niemożliwe. Oprócz metali ziem rzadkich i wsparcia wojskowego w ostatnich miesiącach warto zwrócić uwagę na inne obszary, takie jak cyberbezpieczeństwo i ochrona własności intelektualnej. W maju japoński rząd zwrócił się z prośbą do administracji Donalda Trumpa o zapewnienie dostępu do systemu Claude Mythos firmy Anthropic w celu wzmocnienia cyberobrony i wykrywania luk w oprogramowaniu. W rezultacie trzy japońskie banki MUFG, Mizuho, Sumitomo Mitsui oraz firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem, takie jak Trend Micro, uzyskały wyłączny dostęp do systemu, w celu dostosowania własnych zabezpieczeń. Przypadek firmy Anthropic jest tylko jednym z wielu przykładów sytuacji, w której japoński rząd musi rozwijać dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, aby zapewnić współpracę z dużymi firmami technologicznymi, które bardzo często stanowią niezbędne źródło pozyskiwania rozwiązań oraz główne rynki zbytu japońskich usług i produktów. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na ostatnie sukcesy japońskich firm technologicznych oraz ekspansję grupy SoftBank, na której czele stoi Masayoshi Son.
W ostatnim roku wiele dużych japońskich przedsiębiorstw, zwłaszcza producentów elektroniki, odnotowało znakomite wyniki finansowe dzięki inwestycjom w obszarze sztucznej inteligencji. Zysk netto grupy Kioxia, producenta chipów, podwoił się w porównaniu z rokiem poprzednim, osiągając rekordowy poziom 3,48 mld dolarów. Kioxia skorzystała na rosnącym popycie na układy pamięci w związku z masową budową nowych centrów danych. Advantest, producent sprzętu do testowania półprzewodników, odnotował 2,3-krotny wzrost zysku netto. TDK i Murata Manufacturing, które produkują części do centrów danych, oraz Hitachi, producent urządzeń do przesyłu i dystrybucji energii, również odnotowały dobre wyniki finansowe. Japońska grupa SoftBank poinformowała o rekordowych zyskach związanych z inwestycjami w amerykańskim sektorze AI. Przewodniczący grupy Masayoshi Son połączył przyszłość swojej firmy z działaniami amerykańskiego sektora AI, inwestując w spółki takie jak OpenAi i Nvidia, co jak na razie przynosi ogromne zyski. Zarządzany przez grupę fundusz inwestycyjny przyniósł zyski o wartości 12 miliardów dolarów. Należy również zaznaczyć, że Masayoshi Son jest kluczową postacią związaną z realizacją japońskich inwestycji w sektorze AI na terenie Stanów Zjednoczonych. W ramach porozumienia z administracją Donalda Trumpa, japoński rząd obiecał realizację ogromnego pakietu inwestycji na terenie Stanów Zjednoczonych o łącznej wartości 550 miliardów USD. Oprócz inwestycji w sektor energetyczny i wydobywczy kluczowym obszarem ma być rozwój współpracy z amerykańskimi firmami technologicznymi oraz rozwój sektora AI. Szef grupy SoftBank jest twarzą japońskich inwestycji w USA. W marcu wziął udział w ceremonii wbicia pierwszej łopaty pod budowę elektrowni gazowej w stanie Ohio wraz z sekretarzem handlu USA Howardem Lutnickiem. W ramach nowego planu inwestycyjnego powołano do życia „Konsorcjum Portsmouth”, w skład którego wchodzi 21 dużych firm z Japonii i Stanów Zjednoczonych, w tym Toshiba, Hitachi Ltd., Mizuho Bank oraz Goldman Sachs. Konsorcjum ma zbudować ogromne centrum danych w Ohio. Grupa SoftBank, we współpracy z OpenAI i Oracle, wchodzi w skład globalnego projektu rozwoju infrastruktury AI i budowy nowych centrów danych o nazwie „Stargate”. Projekt obejmuje rozproszone inwestycje w Stanach Zjednoczonych, Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) i Indiach. Działalność grupy SoftBank oraz osobiste relacje Masayoshiego Sona z Donaldem Trumpem i amerykańskim BigTech uzupełnia niezwykle istotną lukę w poprzednich strategiach rozwoju gospodarczego i technologicznego. Japońskie firmy i japoński kapitał mogą stać się istotną częścią globalnego mechanizmu rozwoju sektora AI opartego na współpracy z amerykańskimi gigantami.
Podsumowując, premier Takaichi Sanae zaprezentowała bardzo ambitny i ciekawy program rozwoju strategii technologicznej. Sukces tej strategii będzie zależał od wielu czynników. Po pierwsze, od zabezpieczenia wiarygodnego i stabilnego źródła finansowania, które nie doprowadzi do dalszego zwiększenia długu publicznego. Kluczową przeszkodą może okazać się nasilający się konflikt z Chinami i brak dostępu do metali ziem rzadkich. Pomimo próby uniezależnienia własnych łańcuchów dostaw, Japonia nadal jest związana ze Stanami Zjednoczonymi, próbując jednocześnie wzmocnić międzynarodową sieć współpracy z sojuszniczej z mniejszymi państwami. Sukces strategii technologicznej premier Takaichi będzie zależał nie tylko od ułożenia dobrych relacji z Donaldem Trumpem i jego następcami, ale także z amerykańskimi firmami z sektora AI. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na rosnącą rolę japońskich firm, przede wszystkim grupy SoftBank, w globalnym systemie budowy infrastruktury AI.
