Początek 2026 roku okazał się testem dla pragmatycznej dyplomacji zapowiadanej przez prezydenta Lee Jae-myunga. W krótkim czasie prezydent Lee spotkał się z przewodniczącym Xi Jinpingiem w Pekinie (5 stycznia) oraz premier Japonii Sanae Takaichi w Narze (13 stycznia), rozpoczynając ten rok od dwóch kluczowych dla „praktycznej dyplomacji” wizyt państwowych. Kierunki te odzwierciedlają logikę Seulu: chęć maksymalizacji korzyści gospodarczych płynących z relacji z Chinami przy jednoczesnym utrzymaniu architektury bezpieczeństwa opartej na współpracy z Tokio i Waszyngtonem. Zapowiadany przez prezydenta Lee „reset” relacji z Chinami nie oznacza radykalnego strategicznego zwrotu, ale próbę zarządzania ryzykiem w coraz bardziej spolaryzowanym środowisku regionalnym, w którym Seul nie może sobie pozwolić na napięte relacje z Pekinem. Koreańska „pragmatyczna dyplomacja” ma oznaczać selektywne angażowanie Chin w obszarach wspólnych interesów, przy jednoczesnym utrzymaniu dotychczasowych zobowiązań sojuszniczych. W tym ujęciu relacje z Pekinem mają przede wszystkim charakter funkcjonalny, koncentrując się na handlu, inwestycjach i stabilności regionalnej, przy jednoczesnym utrzymaniu dotychczasowego „filaru” bezpieczeństwa w postaci USA oraz dalszego rozwoju relacji z Japonią. Europa natomiast pełni rolę strategicznego stabilizatora — partnera dywersyfikującego zależności gospodarcze Korei Południowej oraz wzmacniającego jej zakotwiczenie w liberalnym porządku regulacyjnym i technologicznym. Co dokładnie oznacza „reset” w relacjach na linii Seul-Pekin i jakie ma to znaczenie dla „pragmatycznej dyplomacji” Lee Jae-myunga?
Kontekst strategiczny
Relacje Korei Południowej z Chinami w ostatnich latach cechują się pogłębiającą się asymetrią oraz instrumentalizacją powiązań gospodarczych jako narzędzia nacisku politycznego. Chiny wielokrotnie wykorzystywały zależność handlową Seulu do wymuszania ustępstw politycznych. Kryzys wokół rozmieszczenia systemu THAAD (2016–2017) unaocznił Seulowi skalę tej podatności, a kolejne ograniczenia eksportowe — m.in. w zakresie metali ziem rzadkich i mocznika — potwierdziły strukturalne ryzyko nadmiernej zależności od Chin. W odpowiedzi Korea Południowa zintensyfikowała dywersyfikację łańcuchów dostaw, ograniczając podatność na presję gospodarczą Pekinu.
Równolegle narasta napięcie między rosnącą współpracą Seulu z USA i Japonią a oczekiwaniami Chin wobec regionalnej „neutralności” Korei Południowej. Pekin postrzega trójstronną kooperację w obszarach bezpieczeństwa i technologii krytycznych jako element architektury powstrzymywania, co znajduje odzwierciedlenie w retoryce o „właściwym wyborze strategicznym” i „poszanowaniu kluczowych interesów”. Takie komunikaty, które pojawiły się także podczas ostatniego szczytu z udziałem Lee Jae-myunga i Xi Jinpinga, niosą przesłanie, z którego Seul doskonale zdaje sobie sprawę: stabilizacja relacji dwustronnych uzależniona jest od zgodności Korei Południowej z chińskimi interesami strategicznymi.
Mimo to poprawa relacji z Chinami pozostaje dla Seulu strategiczną koniecznością — zarówno ze względu na skalę powiązań gospodarczych, jak i rolę Pekinu w architekturze bezpieczeństwa Półwyspu Koreańskiego. Wobec impasu w dialogu z KRLD administracja Lee Jae-myunga liczy również na większe zaangażowanie Chin w ograniczanie ryzyka eskalacji.
Czym w praktyce jest „reset”? Wizyta w Pekinie i jej realne rezultaty
Państwowa wizyta prezydenta Lee Jae-myunga w Pekinie na początku stycznia 2026 roku miała przede wszystkim wymiar stabilizacyjny. Po kilku latach ochłodzenia relacji dwustronnych spotkanie z przewodniczącym Xi Jinpingiem symbolicznie zainicjowało powrót do regularnego dialogu na najwyższym szczeblu. Retoryka obu stron koncentrowała się na „odbudowie zaufania” i „pragmatycznej współpracy”, unikając jednocześnie odniesień do najbardziej drażliwych kwestii strategicznych. Sam format wizyty — rozbudowana delegacja biznesowa oraz nacisk na porozumienia sektorowe — wskazywał, że priorytetem Seulu było szybkie wygenerowanie mierzalnych efektów gospodarczych, a nie redefinicja ram politycznych relacji z Pekinem. Korei Południowej zależy na stworzeniu funkcjonalnych ram współpracy, które pozwolą jednocześnie ograniczać własne podatności gospodarcze i kontynuować integrację z USA, Japonią, a także Europą. Zapowiedziany przez Lee Jae-myunga „reset” relacji z Pekinem nie oznacza więc powrotu do modelu szerokiej współzależności z poprzedniej dekady, lecz raczej próbę ustanowienia selektywnego partnerstwa, skoncentrowanego na obszarach o niskim ryzyku politycznym.
Najbardziej namacalnym rezultatem wizyty było podpisanie pakietu piętnastu porozumień dotyczących współpracy w obszarach sztucznej inteligencji, gospodarki cyfrowej, łańcuchów dostaw oraz wybranych technologii przemysłowych. Porozumienia te mają w dużej mierze charakter ramowy, lecz sygnalizują wolę odbudowy kanałów kooperacji, które w ostatnich latach pozostawały zamrożone. Równocześnie administracja Lee konsekwentnie unikała zobowiązań w sektorach uznawanych za strategicznie wrażliwe, w szczególności w zakresie infrastruktury półprzewodnikowej, co wskazuje na świadome ograniczanie głębokości integracji technologicznej z Chinami.
Korei Południowej udało się także omówić na szczycie kwestię Morza Żółtego. Seul wyraził zaniepokojenie instalacją przez Chiny konstrukcji w strefie spornej na morzu. Po szczycie Lee Jae-myung ogłosił, że obie strony zgodziły się w tej kwestii współpracować, a 27 stycznia pojawiły się informacje o przeniesieniu części chińskich konstrukcji. Jednocześnie Pekin starał się zminimalizować dyplomatyczny wymiar relokacji, przedstawiając ją jako decyzję gospodarczą, nie jako konsekwencję nacisku politycznego ze strony Seulu.
Równie istotne jest to, czego w Pekinie nie uzgodniono. W oficjalnych komunikatach zabrakło jednoznacznych odniesień do denuklearyzacji Korei Północnej, a kwestia bezpieczeństwa regionalnego została sprowadzona do ogólnych deklaracji stabilności. Lee Jae-myung poprosił Xi Jinpinga, aby Chiny odegrały rolę „mediatora pokoju” w relacjach z Północą. Xi „przyjął do wiadomości” wysiłki Seulu i zgodził się, że w tej kwestii „potrzebna jest cierpliwość”, jednak nie złożył żadnych konkretnych zobowiązań poza ogólnymi wezwaniami do dialogu. Z perspektywy Seulu podkreśla to ograniczoną gotowość Chin do odgrywania aktywnej roli w powstrzymywaniu Pjongjangu oraz potwierdza, że Pekin postrzega relacje z Koreą Południową przede wszystkim przez pryzmat rywalizacji systemowej z USA. W tym sensie styczniowa wizyta nie przełamała strukturalnych rozbieżności interesów, lecz jedynie stworzyła przestrzeń do bardziej przewidywalnej współpracy gospodarczej.
Utrzymanie „dyplomacji wahadłowej” w relacjach z Japonią
W kontekście prowadzenia ”pragmatycznej dyplomacji” wizyta państwowa w Japonii niedługo po szczycie w Chinach nie powinna dziwić. Administracja Lee od początku sygnalizowała, że „reset” relacji z Chinami nie odbywa się kosztem współpracy z Japonią, a obu stronom zależy na utrzymaniu spójności trójstronnego formatu USA–Korea–Japonia.
Podejście pragmatyczne odznacza dla administracji Lee Jae-myunga nie tylko balansowanie między Chinami a USA i Japonią, ale także podejście dwutorowe do historii. Podobną zasadą kierował się w na początku Moon Jae-in – do 2018 roku, kiedy orzeczenia południowokoreańskich sądów o przyznaniu odszkodowań od japońskich firm dla ofiar przymusowej pracy z okresu kolonialnego (1910-1945) doprowadziło do kryzysu w 2019 roku (wprowadzenie restrykcji eksportowych kluczowych komponentów do produkcji półprzewodników przez Japonię oraz groźba wycofania się Korei Południowej z umowy o wymianie informacji wojskowych GSOMIA). Podejście dwutorowej Lee Jae-myunga zakłada ograniczenie politycznej eskalacji wokół kwestii kolonialnych poprzez skupienie się na obszarach wspólnych interesów, takich jak odporność łańcuchów dostaw, technologie krytyczne czy bezpieczeństwo energetyczne. Co ważne, dla obu państw zbliżenie to ma również wymiar defensywny: pogłębianie współpracy bilateralnej stanowi formę zabezpieczenia przed potencjalną presją ze strony Chin.
Implikacje dla Europy
Z perspektywy europejskiej „reset” relacji Seulu z Pekinem nie powinien być interpretowany jako sygnał strategicznego oddalania się Korei Południowej od partnerów liberalnych. Pragmatyczna dyplomacja Lee Jae-myunga zakłada równoległe pogłębianie relacji z Chinami w obszarach funkcjonalnych oraz utrzymywanie i rozwijanie współpracy z państwami podzielającymi podobne podejście do ładu międzynarodowego. W tym sensie Europa pozostaje dla Seulu istotnym wektorem dywersyfikacji. Szczególnie w obszarach traktowanych przez Koreę Południową jako interes narodowy — a Seul kieruje się w tym względzie przede wszystkim logiką ekonomiczno-przemysłową — zbliżenie z Chinami nie musi przekładać się na osłabienie relacji z Europą. Dotyczy to zwłaszcza ambicji Korei związanych z rozwojem eksportu uzbrojenia, który pozostaje dla Seulu przede wszystkim projektem przemysłowym, a nie instrumentem wpływu politycznego. Z tej perspektywy bezpośrednie zagrożenie dla koreańsko-polskich projektów zbrojeniowych w wyniku resetu relacji Seul–Pekin wydaje się mało prawdopodobne. Potencjalne ryzyka mogłyby pojawić się raczej w przypadku dalszej eskalacji rywalizacji technologicznej USA–Chiny czy UE–Chiny.
Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że dla Korei Południowej kluczowymi punktami odniesienia dla dyplomacji pragmatycznej pozostają Chiny, Japonia i USA, natomiast Europa odgrywa rolę drugorzędną. Oznacz to, że w wybranych segmentach gospodarki cyfrowej, zielonych technologii oraz części łańcuchów dostaw Seul może priorytetyzować te kraje, a nie Europę. Dla Unii Europejskiej oznacza to potrzebę bardziej proaktywnego podejścia do relacji z Seulem. Utrzymanie konkurencyjności tego partnerstwa będzie wymagało pogłębienia współpracy w obszarach, w których UE oferuje wartość dodaną trudną do zastąpienia przez Chiny.
Wnioski
Dotychczasowe działania administracji Lee Jae-myunga pokazują, że zapowiadany „reset” relacji z Chinami ma przede wszystkim charakter funkcjonalny. Nie oznacza on strategicznego zwrotu Seulu w stronę Pekinu, lecz próbę odbudowy pewnego poziomu stabilności w relacjach dwustronnych przy jednoczesnym utrzymaniu ścisłej współpracy z USA i Japonią oraz pogłębianiu wybranych partnerstw europejskich (jak z Polską, Czechami czy Rumunią, gdzie Korea współpracuje już w strategicznych sektorach). W tym sensie „praktyczna dyplomacja” Lee jest formą zarządzania ryzykiem w warunkach nasilającej się rywalizacji mocarstw, a nie próbą redefinicji dotychczasowej orientacji geopolitycznej Korei Południowej.
Styczniowa wizyta w Pekinie przyniosła ograniczone, lecz wymierne rezultaty gospodarcze oraz przywróciła regularny dialog polityczny, nie przełamując jednak strukturalnych rozbieżności interesów między oboma państwami. Chiny pozostają przede wszystkim aktorem skłonnym wykorzystywać asymetrię zależności jako narzędzie nacisku, a ich gotowość do konstruktywnej roli w kwestii Korei Północnej pozostaje ograniczona. Z perspektywy Seulu potwierdza to konieczność utrzymywania strategii selektywnego zaangażowania, opartej na dywersyfikacji partnerstw i ochronie sektorów wrażliwych.
Powodzenie pragmatycznej dyplomacji Lee Jae-myunga będzie zależeć od zdolności Korei Południowej do równoczesnego pogłębiania współpracy z Japonią i Stanami Zjednoczonymi, utrzymywania roboczych relacji z Chinami oraz wykorzystywania Europy jako wektora dywersyfikacji gospodarczej i regulacyjnej. Im bardziej spójna okaże się ta wielowektorowa strategia, tym większa będzie przestrzeń manewru Seulu. Jeśli jednak presja ze strony Pekinu zacznie wykraczać poza obszary funkcjonalne lub rywalizacja technologiczna USA–Chiny ulegnie dalszej eskalacji, Korea Południowa może zostać zmuszona do bardziej jednoznacznych wyborów strategicznych.
W tym sensie relacje z Chinami pozostaną najważniejszym testem „pragmatycznej dyplomacji” Lee Jae-myunga — nie jako kwestia pojedynczych wizyt czy porozumień sektorowych, lecz jako długofalowa próba utrzymania autonomii strategicznej państwa średniej wielkości w coraz bardziej spolaryzowanym porządku regionalnym.
