Zapoczątkowany w listopadzie 2025 roku konflikt dyplomatyczny z Pekinem nie słabnie i jest coraz bardziej widoczny na arenie międzynarodowej. Chiny coraz zacieklej krytykują Japonię, czego dowodem były wydarzenia podczas minionej konferencji bezpieczeństwa w Monachium. Chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi skrytykował zmiany w japońskiej polityce bezpieczeństwa, przestrzegając przed powrotem militaryzmu w Japonii. Japoński minister spraw zagranicznych Motegi Toshimitsu określił te zarzuty jako „niezgodne z faktami” i „bezpodstawne”.
Tymaczem premier Takaichi Sanae twierdzi, że będzie dążyć do odbudowania relacji z Pekinem, jednak ostatnie posunięcia wskazują na coraz bardziej konfrontacyjny charakter japońskiej polityki wobec Chin. W relacjach dwustronnych dochodzi do kolejnych napięć. Ostatnie wydarzenia kryzysowe to między innymi wtargnięcie członka JSDF na teren chińskiej ambasady, nałożenie przez Pekin sankcji na doradcę japońskiej premier oraz przepłynięcie chińskich okrętów w pobliżu Okinawy. Wygląda na to, że administracja Takaichi zdaje sobie sprawę, że nie ma nadziei na szybką naprawę stosunków dwustronnych, więc podjęła decyzję o zaostrzeniu konfrontacyjnej polityki na wszystkich dostępnych frontach. Ostatnie działania, na które warto zwrócić uwagę to widoczny rozwój relacji politycznych i handlowych z Tajwanem, próba zmniejszenia udziału Chin w japońskim handlu i inwestycjach oraz poszukiwanie alternatywnych źródeł dostaw i złóż surowców krytycznych.
Zmiany w japońskiej polityce bezpieczeństwa
W ostatnich tygodniach administracja Takaichi Sanae przegłosowała szereg zmian w polityce bezpieczeństwa, które mogą zwiastować dalszy wzrost napięcia w regionie. Zgodnie z obietnicami wyborczymi japoński rząd stawia na zwiększenie wydatków zbrojeniowych, które mają przekroczyć poziom 2%PKB. Znaczna część planowanych inwestycji i zakupów ma przygotować Japonią na wypadek wystąpienia potencjalnego konfliktu w regionie. Ministerstwo Obrony planuje rozmieszczenie systemów rakietowych ziemia-powietrze na wyspie Yonaguni (najbardziej wysuniętej na południowy zachód zamieszkanej wyspie Japonii), położonej zaledwie 110 km na wschód od Tajwanu. Dodatkowo ministerstwo zapowiedziało budowę podziemnych schronów przeznaczonych do zakwaterowania mieszkańców w przypadku sytuacji kryzysowej na Tajwanie lub potencjalnego bezpośredniego ataku na terytorium Japonii. Partia rządząca powołała specjalną komisję, która do końca roku ma opracować nową strategię wzmocnienia zdolności obronnych i dostosowania Japonii do nowych form działań wojennych. Wśród pierwszych propozycji znalazły się zalecenia zwiększenia wykorzystania sztucznej inteligencji oraz zdolności obronnych dzięki zastosowaniu dronów bezzałogowych. Japońskie Siły Samoobrony będą także rozwijać zdolności do uderzenia na bazy wroga, dzięki budowie okrętów podwodnych wyposażonych w systemy pionowego wyrzutu (VLS) służące do wystrzeliwania pocisków.
W marcu rząd Takaichi Sanae zatwierdził projekt ustawy przewidującej utworzenie Krajowej Rady Wywiadowczej. Nowe ciało ma na celu wzmocnienie podzielonej struktury wywiadowczej oraz scentralizowanie procesu gromadzenia i analizy danych. Rada Wywiadowcza będzie składać się z 11 ministrów pod kierownictwem premier, sekretarza generalnego gabinetu oraz ministrów spraw zagranicznych i obrony. Rada będzie zajmować się bezpieczeństwem, zwalczaniem terroryzmu i przeciwdziałaniem szpiegostwu zagranicznemu. Pomysł spotkał się z krytyką części japońskiej opozycji, która obawia się ingerencji rządu w prywatność obywateli i domaga się większej kontroli parlamentarnej.
W kwietniu japoński rząd podjął od dawna zapowiadaną decyzję o zniesieniu dotychczasowych ograniczeń w eksporcie uzbrojenia. Dotychczasowe prawo ograniczało eksport broni do pięciu kategorii – ratownictwa, transportu, ostrzegania, nadzoru i trałowania. Obecnie Japonia będzie mogła sprzedawać broń bojową 17 krajom, z którymi zawarła umowy o współpracy w dziedzinie obronności, w tym Stanom Zjednoczonym i Wielkiej Brytanii. Rząd utrzymał zakaz sprzedaży broni do krajów zaangażowanych w konflikty, lecz nie dotyczy on państw, które zawarły z Japonią porozumienia obronne. Nowe prawo dopuszcza eksport do takich państw „w szczególnych okolicznościach”. Zniesienie ograniczeń eksportowych zostało skrytykowane przez część japońskiej opozycji, która traktuje nowy program jako kolejny cios w
Minister obrony Koizumi Junichiro, przygotowuje grunt pod realizację pierwszych zamówień zagranicznych. Wśród najważniejszych potencjalnych klientów wymienia się państwa zaangażowane w konflikt na Morzu Południowochińskim. Na początku maja zaplanowano wizyty na Filipinach i Indonezji, których celem ma być prezentacja japońskiej oferty zbrojeniowej. Filipiny wyraziły zainteresowanie używanymi fregatami klasy Abukuma należącymi do Japońskich Sił Samoobrony. Japonia jest również zainteresowana budową systemu przetwarzania informacji oraz dowodzenia i kontroli systemów radarowych w tym kraju. Dżakarta rozważa zakup używanych okrętów podwodnych klasy Oyashio, przeznaczonych do misji patrolowych i bojowych, które posiadają zdolności maskujące i zaawansowane systemy wykrywania. W przeszłości Japonia przekazywała samoloty patrolowe, łodzie i inne zaopatrzenie w ramach symbolicznych gestów wsparcia dla państw zaangażowanych w spór z Chinami. Następnym krokiem było podpisywanie porozumień o współpracy strategicznej oraz uruchomienie programu Official Security Assistance (OSA). Kwietniowe zniesienie ograniczeń eksportowych jest kolejnym przekroczeniem granicy. Sytuacja, w której Japonia będzie sprzedawać Indonezji i Filipinom nowoczesne systemy radarowe i niszczyciele będzie dalej antagonizować Chiny i oznaczać nową fazę zaangażowania w konflikt na Morzu Południowochińskim.
Podczas ostatnich obrad Partii Liberalno-Demokratycznej premier Takaichi naciskała na przyspieszenie prac nad rewizją japońskiej konstytucji. W ostatnich wyborach PLD uzyskało większość kwalifikowaną w izbie niższej, niezbędną do samodzielnego zainicjowania prac nad zmianami w ustawie zasadniczej. Zgodnie z umową koalicyjną z Rząd podjął z opozycyjną partią Nippon Ishin powołano komisję, której będzie przewodził Furuya Keiji, bliski współpracownik premier. Komisja ma w ciągu roku przygotować projekt zmian, które z pewnością będą obejmować pacyfistyczny artykuł dziewiąty oraz rolę japońskich Sił Samoobrony. Jeżeli zmiana ustawy zasadniczej dojdzie do skutku, będzie to jeden z kluczowych kroków na drodze do budowy „normalnego państwa” i pozwoleniu Japonii na kreowanie własnej polityki zbrojeniowej.
Spadek zaufania do Stanów Zjednoczonych
Oprócz narastającego konfliktu z Pekinem japoński rząd obawia się zmniejszenia zaangażowania Stanów Zjednoczonych. Negatywnym efektem konfliktowej polityki zagranicznej stosowanej przez administrację Donalda Trumpa jest wyraźny spadek zaufania do samego prezydenta, ale także do gwarancji bezpieczeństwa i przyszłej roli Stanów Zjednoczonych w regionie. Strona japońska z głębokim zaniepokojeniem patrzy na rosnące zaangażowanie Waszyngtonu na nowych frontach (Wenezuela, Iran, narastający konflikt z NATO), które odwracają uwagę od wydarzeń w regionie Indo-Pacyfiku. Administracja premier Takaichi z niepokojem patrzy na nadchodzący szczyt Trump-Xi oraz jego potencjalne konsekwencje takie jak, podpisanie umowy handlowej z ChRL i złagodzenie polityki Waszyngtonu wobec Chin kosztem Tajwanu.
Sama premier Takaichi mówi o tym, że celem nowej polityki eksportu uzbrojenia nie jest zarabianie pieniędzy, lecz budowanie nowych sojuszy regionalnych „z państwami o podobnych poglądach”. Podczas Tokyo Conference 2026 przedstawiciele think-tanków podkreślili znaczenie rozwijania współpracy między średnimi mocarstwami, takimi jak Japonia i Unia Europejska, co teoretycznie bardzo dobrze wpisuje się w dotychczasową strategię Japonii, polegającą na przyciąganiu NATO i UE do kluczowych inicjatyw i wydarzeń promowanych w regionie Indo-Pacyfiku (zagrożenie Tajwanu, CPTPP, inicjatywa Wolnego i Otwartego Indo-Pacyfiku, konflikt na morzu Południowo-chińskim). Od dłuższego czasu Japonia rozwija różnego rodzaju inicjatywy i działania koordynacyjne z członkami NATO. Wyrazem wzmocnienia tego trendu była ostatnia wizyta niemieckiego ministra obrony w Japonii, który zapowiedział zwiększenie obecności Niemiec w Azji. Wzmocnienie współpracy z Japonią ma obejmować regularne konsultacje w obszarze bezpieczeństwa, wspólne zarządzanie kryzysowe oraz podpisanie umowy o wzajemnym dostępie wojskowym (RAA).
Niestety podczas ostatniej wizyty premier Takaichi w Waszyngtonie można było usłyszeć, że prezydent Donald Trump zaczyna dzielić sojuszników na „lepszych i gorszych”, krytykując działania NATO. Z powodu nasilającego się konfliktu na linii Trump-NATO, japoński rząd najprawdopodobniej będzie musiał powstrzymać się przed promowaniem pewnych inicjatyw, żeby nie pogorszyć relacji z Waszyngtonem. Co gorsze, spadek zaufania do Stanów Zjednoczonych w kręgach rządowych i MSZ osłabia wiarę w gwarancje bezpieczeństwa i zapewnienia płynące z Waszyngtonu. Rezultatem jest szereg inicjatyw, które stopniowo mają uniezależnić Japonię od Stanów Zjednoczonych, wzmocnić zdolności obronne, ale także zbudować sieć nowych sojuszy w regionie.
Wzmacnianie sojuszy w skali globalnej i regionalej
Wydarzenia ostatnich tygodni pokazują, że Japonia, bez udziału Stanów Zjednoczonych będzie rozwijać nowe i wzmacniać już istniejące formaty współpracy z wybranymi państwami w regionie oraz w skali globalnej. Warto zwrócić uwagę na ostatnie wydarzenia takie jak rozwój współpracy energetycznej i obronnej z Kanadą oraz spotkania wysokiego szczebla z Wielką Brytanią, Włochami, Francją i Polską. Oprócz wymiany handlowo-inwestycyjnej, japoński rząd stawia na rozwój współpracy technologicznej (AI, półprzewodniki, sektor energetyczny, metale ziem rzadkich) ale także na współpracę wojskową i zbrojeniową. Zdaniem administracji Takaichi zniesienie ograniczeń w eksporcie uzbrojenia oraz wzrost wydatków zbrojeniowych może być świetną okazją do umocnienia sojuszy w regionie Indo-Pacyfiku. Japonia chce eksportować nowoczesne uzbrojenie i technologie do państw, które także próbują się przeciwstawić rosnącej pozycji Chin.
Oprócz próby przyciągnięcia członków NATO i UE, Japonia nie zapomina o kluczowych partnerach w regionie Azji i Pacyfiku. Podczas kwietniowego spotkania ministra obrony Japonii z jego australijskim odpowiednikiem, sojusznicy przekazali jasny komunikat o konieczności zacieśnienia współpracy w regionie Indo-Pacyfiku w obawie przed powstaniem „próżni bezpieczeństwa” spowodowanej zaangażowaniem Stanów Zjednoczonych w innych obszarach. Rozmowy były poświęcone wzmocnieniu współpracy wojskowej oraz koordynacji działań w odpowiedzi na regionalne i globalne wyzwania związane z bezpieczeństwem. Australia i Japonia podpisały umowę na dostawę okrętów wojennych do Australii o wartości 7 miliardów dolarów, co stanowi największą transakcję zbrojeniową Tokio od czasu poluzowania ograniczeń eksportowych w roku 2014.
Podsumowując ostatnie zmiany w japońskiej polityce bezpieczeństwa należy zaznaczyć, że administracja Takaichi Sanae wyraźnie zmierza w kierunku zwiększenia zdolności nie tylko obronnych ale także bojowych. Wśród podjętych kroków najwięcej uwagi przyciąga decyzja o zniesieniu ograniczeń w eksporcie uzbrojenia oraz plany pozyskania nowych technologii zbrojeniowych. Premier Takaichi zapewnia, że „nie ma absolutnie żadnej zmiany w naszym zaangażowaniu w podtrzymywanie drogi i fundamentalnych zasad, którymi kierujemy się jako naród miłujący pokój od ponad 80 lat od zakończenia wojny”. Zapewnienia te z pewnością nie przekonają władz w Pekinie, które ostrzegają przed powrotem militaryzmu w Azji, same zwiększając własne zdolności bojowe od wielu lat. Oprócz zwiększenia zdolności bojowych Japonii należy także zwrócić uwagę na ogromny wysiłek dyplomatyczny, jaki Tokio włożyło w proces wzmocnienia współpracy wojskowej i pozyskania deklaracji wsparcia od sojuszników w regionie Indo-Pacyfiku i UE. Japoński rząd planuje wzmocnienie współpracy we wszystkich wrażliwych obszarach, takich jak technologia, handel oraz eksport uzbrojenia. Dodatkowo zmiany w japońskim prawie pozwalają na silniejsze zaangażowanie Japonii w politykę „powstrzymywania Chin” czego przykładem może być konflikt na Morzu Południowochińskim. Zmiany w japońskiej polityce bezpieczeństwa, pogorszenie w relacjach dwustronnych oraz próba wzmacniania sojuszy nie pozostanie bez odzewu ze strony Chin, czego przykładem mogą być ostatnie obrady Rady Bezpieczeństwa ONZ. Przedstawiciele Pekinu potępili wypowiedzi Japonii i Unii Europejskiej dotyczące sytuacji na Morzu Południowochińskim oraz oskarżyły Tokio o prowokacyjne działania w Cieśninie Tajwańskiej i planowanie ekspansji militarnej.
