Po kapitulacji Japonii 15 sierpnia 1945 roku, prefektura Okinawa znalazła się pod amerykańską okupacją, a traktat z San Francisco (1951) dał Stanom Zjednoczonym pełne prawo wykonywania władzy na jej terytorium. Okinawa formalnie wróciła pod zarząd Tokio w 1972 roku. Do dziś na jej terenie pozostają jednak amerykańskie bazy wojskowe, które stanowią nie tylko większość amerykańskich instalacji wojskowych w Japonii do wyłącznego użytku wojsk USA (około 70%), ale także praktycznie stanowią największą koncentrację amerykańskiego personelu wojskowego w Azji. Okinawa była wykorzystywana zarówno podczas wojny koreańskiej jak i wietnamskiej. Równie ważna mogłaby stać się w razie potencjalnego konfliktu zbrojnego między Chinami i Tajwanem lub Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Szczególnie, że najbliższe Tajwanowi terytorium japońskie znajduje się nieco ponad 100 km od Tajpej.
13 września wybory na gubernatora Okinawy zwyciężył kandydat wspierany przez rządzącą Partię Liberalno- Demokratyczną (PLD) oraz inne ugrupowania konserwatywne, włącznie z regionalnymi strukturami byłego koalicjanta PLD w parlamencie krajowym, partii Kōmeitō. 42-letni Koja Genta uzyskał ponad 59% głosów i pokonał urzędującego gubernatora, Tamaki Denny’ego, związanego z ruchem „All Okinawa”. Ta polityczno-społeczna koalicja przeciwko amerykańskim bazom wojskowym na Okinawie powstała w 2014 roku, a powiązani z nią politycy zajmowali stanowisko gubernatora przez 12 kolejnych lat. Jednym z głównych postulatów ruchu było całkowite wyeliminowanie bazy Futenma (która znajduje się w centrum miasta Ginowan, w bezpośrednim sąsiedztwie Naha, stolicy Okinawy), oraz zablokowanie jej przeniesienia do Henoko, również na wyspie Okinawa. Ruch ten stracił jednak w ostatnich latach na znaczeniu. Sam Tamaki sprzeciwiał się także wzmacnianiu Sił Samoobrony na południowo-zachodnich wyspach (Nansei) oraz ćwiczeniom japońsko-amerykańskim.
Problem baz
Bazy na Okinawie są problemem wielowymiarowym i trudnym społecznie. Geopolityczne implikacje baz na Okinawie wpisują się w oś debaty między bazą wojskową jako elementem infrastruktury obronnej a celem wojskowym w wypadku konfliktu. Samo położenie baz również jest problematyczne. Część z nich powstała na terenach nizinnych, o które w całej Japonii jest bardzo trudno. Lokalne społeczności nie mają również dostępu do wielu miejsc ważnych choćby kulturowo. Ważnym problemem są także kwestie środowiskowe, w tym skażenia środowiska czy hałas. Głośne przez lata były wypadki, również lotnicze i przestępstwa z udziałem personelu wojskowego, w tym na tle seksualnym. Problematyczna jest szczególnie kwestia odpowiedzialności personelu amerykańskiego wynikająca z umowy SOFA, w tym podział jurysdykcji oraz sposób przekazywania podejrzanych władzom japońskim.
Czy w tych wyborach chodziło o bazy?
Kampania Koja Genty przebiegała pod trzema głównymi hasłami wyborczymi. Po pierwsze postulował on podwojenie dochodu prefekturalnego na mieszkańca, wzmocnienie budżetu na politykę wobec dzieci, a także zwiększenie wpływów z turystyki. Realizacji tych celów miałyby służyć inwestycje w sztuczną inteligencję, cyfryzację małych i średnich przedsiębiorstw, gospodarkę morską, ochronę zdrowia i turystykę wysokiej jakości (program w j.japońskim). Tamaki Denny również proponował rozwój nowych technologii, startupów, biotechnologii i odnawialnych źródeł energii, ale większy nacisk kładł na redystrybucję korzyści ze wzrostu gospodarczego. Jego koncepcja „gospodarki obiegu” miała wzmacniać lokalne przedsiębiorstwa, podnosić wynagrodzenia i finansować pomoc dla rodzin, młodzieży oraz osób o niższych dochodach (program w j. japońskim). Program byłego gubernatora był zdecydowanie bardziej rozbudowany i szczegółowy, choć w praktyce gospodarcze propozycje kandydatów nie różniły się aż tak znacznie.
Różnice były najwyraźniejsze w kwestiach bezpieczeństwa i stosunków z rządem centralnym w Tokio. Koja w swojej kampanii akceptował relokację bazy Futenma do Henoko, uznawał potrzebę wzmacniania obrony wysp południowo-zachodnich i zapowiadał odbudowę współpracy z rządem. Jednym z pierwszych postulatów po wyborach było oficjalne wznowienie działania Rady Polityki Okinawy- forum dialogu między rządem a prefekturą zamrożone od 2013 roku. Tamaki zaś sprzeciwiał się w kampanii budowie w Henoko, dalszemu rozmieszczaniu Sił Samoobrony i pocisków dalekiego zasięgu oraz domagał się zasadniczej rewizji umowy dotyczącej statusu wojsk amerykańskich. Koja podkreślał więc przyspieszenie rozwoju poprzez współpracę z rządem w Tokio. Tamaki zdecydowanie podkreślał autonomię Okinawy oraz ograniczanie i niwelowanie wpływu baz na region.
Okinawa wybiera Tokio?
Według exit poll przeprowadzonego wśród wyborców, widoczny był znaczący podział, jeśli chodzi o priorytety ankietowanych. Wśród osób, które wskazały jako priorytet ożywienie gospodarcze, zdecydowana większość zaliczała się do wyborców Koja Genty. Przeciwnie, zdecydowana większość wyborców priorytetowo traktujących problem baz wojskowych, zaliczała się do zwolenników Tamaki Denny’ego. Niezależnie od poglądów, ponad połowa ankietowanych wyborców popierała przeniesienie bazy wojskowej Futenma do Henoko, co pokazuje niejednoznaczne motywacje wyborców. Według exit poll Koja zwyciężył we wszystkich grupach wiekowych poniżej 70 roku życia, szczególnie wśród młodszych wyborców.
Wśród komentarzy dotyczących tych wyborów nierozerwalną osią analizy stają się plany rządu Takaichi Sanae i rozbudowa militarnego potencjału Japonii. Do takich interpretacji skłania się choćby agencja Reuters, ale też japońscy komentatorzy, tacy jak Miyake Kunihiko, z Instytutu Studiów Globalnych Canon (CIGS). Wziął on udział w powyborczej rozmowie w programie „Shinsō News”, telewizji powiązanej z raczej konserwatywną „Yomiuri Shimbun.” Podczas programu wywiadu udzielił również sam gubernator-elekt Koji Genta. Na pierwszy plan wysunął realizację obietnic gospodarczych oraz wznowienie instytucjonalnego dialogu prefektury z rządem. Z kolei centrowe „Mainichi Shimbun” łączyło porażkę Tamaki’ego z niezadowoleniem ekonomicznym, politycznym impasem i rozpadem „All Okinawa”, ale także z presją wywieraną przez rząd w Tokio. „Asahi Shimbun” podkreśla natomiast, że wybór był sam w sobie trudny i niejednoznaczny. Zwyciężyły kwestie gospodarcze, ale obawy związane z bazami nie zostały rozwiane.
„All Okinawa” powstało jako szeroka koalicja środowisk połączonych sprzeciwem wobec budowy w Henoko, mimo różnic w pozostałych kwestiach. Jej trwałość zależała więc od zdolności do mobilizowania wyborców ponad tradycyjnymi podziałami politycznymi przy użyciu problemu baz wojskowych. W miarę postępu prac budowlanych i wyczerpywania się prawnych możliwości ich zatrzymania, coraz trudniej było jednak przekonywać wyborców, że władze prefektury mogą doprowadzić do zmiany polityki rządu centralnego. Dla części z nich kontynuowanie sporu mogło zacząć oznaczać rezygnację z korzyści wynikających ze współpracy z rządem, ale bez realnej możliwości zablokowania Henoko. Szczególnie młodsi mieszkańcy, wśród których Koja uzyskał wysokie poparcie, częściej oceniali kandydatów przez pryzmat dochodów prefektury, polityki rodzinnej i perspektyw rozwojowych niż historycznej roli ruchu przeciwko bazom. Nie oznacza to zaniku sprzeciwu, lecz osłabienie jego znaczenia w wyborach.
Wybory w mediach Azji Wschodniej
Bardzo duże zainteresowanie medialne poza granicami Japonii zauważalne było na Tajwanie. Interpretacje agencji CNA skupiały się na postawie Koja Genty wobec planów rządu centralnego w Japonii na wzmacnianie obrony wokół Cieśniny Tajwańskiej. Szczegółowo wskazano na strategiczne położenie Okinawy oraz podejście obecnej japońskiej administracji. Niemniej cytowani przez CNA eksperci, amerykański politolog, Derek Grossman czy analityk tokijskiego Asia Group, Nishimura Rintarō, przestrzegali, że nie oznacza to ani zgody mieszkańców Okinawy na udział w ewentualnej wojnie ani też, że Koja będzie bezwiednie wspierał wszystkie inicjatywy rządu. Powstały jednak również artykuły dotyczące koncepcji gospodarczych nowego gubernatora.
W Chinach wybory także doczekały się komentarza medialnego. Podkreślano wyłącznie aspekty wojskowe, a same wybory przedstawiono jako starcie sił „konserwatywnych i reformistycznych.” Anglojęzyczny artykuł agencji Xinhua opisywał wspomniane wyżej problemy hałasu, wypadków i przestępstw związanych z obecnością amerykańskich wojsk o czym raczej nie przypominały media tajwańskie. Koja jako gubernator ma według artykułu pozwolić rządowi w Tokio na nadanie Okinawie większej roli w rozbudowie potencjału wojskowego pod pretekstem „odpowiedzi na wyzwania”. Całkowicie pominięto natomiast kwestie gospodarcze.
Poza bezpośrednimi granicami Japonii ten sam wynik został odczytany więc w dwóch przeciwstawnych kategoriach. W chińskim komentarzu oznaczał osłabienie lokalnego oporu wobec militaryzacji wysp południowo-zachodnich, natomiast na Tajwanie jako usunięcie jednej z przeszkód w przygotowaniach Japonii do ewentualnego kryzysu w Cieśninie Tajwańskiej. W Korei Południowej wybory nie wywołały porównywalnej debaty, co pokazuje, że ich regionalne znaczenie koncentruje się przede wszystkim na osi Japonia-Tajwan-Chiny.
Podsumowanie
Wojskowe i strategiczne znaczenie Okinawy jest niepodważalne. Już podczas drugiej wojny światowej była nazywana” niezatapialnym lotniskowcem”, a jej położenie również współcześnie nadaje jej kluczową rolę w japońskich przygotowaniach do ewentualnego kryzysu w Cieśninie Tajwańskiej. Wynik wrześniowych wyborów nie jest jednak prostym plebiscytem opcji przeciwnych lub popierających istnienie baz wojskowych na Okinawie. Koja Genta zwyciężył przede wszystkim obietnicami gospodarczymi i chęcią odbudowy współpracy z rządem. Skutki tego wyboru mogą jednak okazać się znacznie ważniejsze dla sytuacji strategicznej Okinawy. Rządy w Tokio, które od około 12 lat starały się rozwijać na niej projekty związane z wojskowością, napotykały na zdecydowany opór ze strony samorządu. Obecny rząd Takaichi Sanae uzyskał zaś partnera bardziej otwartego na relokację Futenmy i ogólnego wzmocnienia infrastruktury obronnej regionu.
Okinawa, głosami wyborców przedłożyła więc poprawę materialnej sytuacji mieszkańców tej najbiedniejszej prefektury w Japonii ponad dalszą konfrontację w kwestii baz. Lokalna ocena wyborców przekłada się jednak zupełnie inaczej na perspektywę Tokio, Tajpei czy Pekinu. Każdy z tych ośrodków władzy politycznie zinterpretuje rezultat wyborów inaczej. Tokio uzyskało sprzymierzeńca w realizacji własnej polityki obronnej, Tajwan i Chiny zaś widzą w tym ruchu kolejny element w rywalizacji o bezpieczeństwo Cieśniny Tajwańskiej. Tajwan jako nadzieję, Chiny jako zagrożenie.
