Jeżeli lipcowy wyrok sądu rejonowego odrzuci apelację firmy Kansai Electric, perspektywa ponownego uruchomienia reaktorów w regionie Kansai zostanie odsunięta w czasie przynajmniej o rok. Obecnie w Japonii energię jądrową produkują tylko dwa reaktory. Zgodnie z doniesieniami rządowymi oraz deklaracjami poszczególnych producentów energii w najbliższym czasie szansę na ponowne uruchomienie ma zaledwie 6 kolejnych. Przyszłość 34. stoi pod znakiem zapytania. 12 starszych jednostek zostanie najprawdopodobniej wyłączonych na stałe. Jednocześnie pojawiły się doniesienia o postępujących pracach modernizacyjnych w innych japońskich elektrowniach. Firma Shikoku Electric zakończyła większość prac związanych z poprawą bezpieczeństwa w elektrowni Itaka 3 w prefekturze Ehime. Chubu Electric ma zamiar złożyć wniosek o wydanie zgody na uruchomienie reaktora Hamaoka 5 w prefekturze Shizuoka, który został uszkodzony przez wodę w 2011 roku. Wspomniana wcześniej firma Kansai Electric wystąpiła z wnioskiem o wydanie pozwolenia na przedłużenie funkcjonowania starszych reaktorów Takahama 1 i 2 w prefekturze Fukui. Będzie to pierwszy przypadek kiedy Organ Regulacji Nuklearnej zezwoli na wydłużenie funkcjonowania reaktorów starszych niż 40 lat. Ta kontrowersyjna decyzja oraz wydawanie kolejnych zezwoleń na ponowne uruchomienie reaktorów nie są zgodne z oczekiwaniami części społeczności lokalnych oraz środowisk antynuklearnych. Zdaniem przeciwników rządowych planów wznowienia produkcji energii atomowej jedynym sposobem na powstrzymanie tego procesu są zbiorowe pozwy w regionalnych sądach.
Specjaliści ds. gospodarczych zwracają również uwagę na rosnące koszty nierozwiązanego do tej pory problemu ponownego uruchomienia reaktorów jądrowych oraz wydłużającego się czasu inspekcji bezpieczeństwa w poszczególnych elektrowniach. Z jednej strony firmy energetyczne są zmuszone do zwiększania inwestycji w nierentowne i przestarzałe elektrownie węglowe, w celu wypełnienia luki w dostawach energii. Z drugiej strony zarządzanie i modernizacja elektrowni jądrowych, które nadal ubiegają się o wydanie zgody na ponowne uruchomienie generuje ogromne koszty. Wydłużający się proces inspekcji bezpieczeństwa prowadzony przez Organ Regulacji Nuklearnej oraz perspektywa zablokowania procesu uruchomienia przez decyzje sądów rejonowych nie sprzyja rządowej strategii przywrócenia zaufania do energii atomowej.
