Chiny, EŚW i dyplomacja kolejowa

W udzielonym na początku października wywiadzie dla chińskiej telewizji państwowej CGTN, minister spraw zagranicznych i handlu Peter Szijjártó, jako jeden z kluczowych celów prowadzonej po 2010 r. polityki tzw. „Wschodniego Otwarcia” Węgier, wymienił przyciąganie inwestycji, zwłaszcza w obszarze projektów zaawansowane technologicznie. Ich źródłem mają być przede wszystkim Chiny. Jako przykład pożądanego kierunku współpracy przytoczył, największego chińskiego producenta autobusów elektrycznych BYD, który – korzystając z zachęt podatkowych – w kwietniu 2017 r. otworzył fabrykę w mieście Komárom. To pierwsza fabryka BYD w Europie. Szijjártó tłumaczył, że chińskie technologie mają pomóc Węgrom wybić się na nowoczesność: przesterować gospodarkę z peryferyjnego statusu montowni – „made in Hungary”, na innowacyjny – „explore and invent in Hungary”. Szef węgierskiej dyplomacji wyłożył również polityczne uzasadnienie projektu modernizacji linii kolejowej Budapeszt –Belgrad, który jako istotny element spajający Pas i Szlak z Europą, ma służyć rozwojowi partnerstwa Węgier z Chinami. Wyceniana na 3 mld USD realizacja przebudowy 350 km linii kolejowej, w 85% jest finansowana z pożyczki chińskiego Exim Banku i …będzie na pewno współrealizowana przez chińskiego kontrahenta. Po uprzednich zastrzeżeniach wobec niezgodności z unijnym prawem konkurencji i utajnieniu na 10 lat studium wykonalności, Komisja Europejska nakazała w listopadzie ubiegłym roku ogłoszenie ponownego, tym razem otwartego przetargu. Rezultat, w porównaniu do uprzedniego, bezpośredniego wskazania wykonawcy będzie tożsamy. Jak poinformował Szijjártó – oba pozostające w grze o kontrakt konsorcja to chińsko-węgierskie joint-ventures.

Opublikowano: 12 października 2018
Czerwony napis "archiwum" w białej ramce na środku czerwonego tła / Red text "archiwum" in a white frame in the center of the red background

Bartosz Kowalski

Węgry zaczęły również intensywnie promować ideę połączenia linią szybkiej kolei stolic czterech państw Grupy Wyszehradzkiej. Jako elementu równoległego do sieci dróg i autostrad Via Carpatia, który pozwoli przełamać gospodarczo-tranzytowy kierunek połączeń w Europie, z wschodnio-zachodniego, na północno-południowy. W czasie lipcowego spotkania w rumuńskim Tusnádfürdő (Băile Tuşnad), premier Orban przekonywał o konieczności integracji infrastrukturalnej (w tym za pomocą kolei dużych prędkości), energetycznej, obronnej i wojskowej państw związanych z Kotliną Karpacką. Propozycja ta wpisuje się również w forsowany przez Orbana projekt spajania regionu Europy Środkowej, jako wspólnoty gospodarczej i ideowej. Przekładając tę wizję na konkretne działania, minister Szijjártó w trakcie konferencji w słowackim Szczyrbskim Jeziorze, oznajmił w gronie ministrów infrastruktury Czech – Dana Tioka, Słowacji – Árpáda Érseka, oraz Polski – Andrzeja Adamczyka, że decyzja o połączeniu Europy Środkowej szybką kolei jest związana z interesem politycznym V4. Strony zgodziły się powołać grupę roboczą, która zajmie się opracowaniem studium wykonalności. I to właśnie opłacalność projektu wyszehradzkiej linii dużych prędkości, tak jak w przypadku połączenia Budapeszt-Belgrad, jest co najmniej mglista. Jak zwracają uwagę eksperci, pod ekonomicznym znakiem zapytania stoi nawet trasa szybkiej kolei między największymi stolicami regionu: Warszawą i Budapesztem. Dla obsługi obecnych strumieni pasażerskich na tym szlaku wystarczają istniejące połączenia lotnicze. W związku z tym można założyć, że do finansowania szybkiej kolei V4 nie będzie można pozyskać środków unijnych (w postaci grantu do 85% wartości inwestycji), a co za tym idzie Węgry, Słowacja, Czechy i Polska będą zmuszone szukać kredytodawcy poza architekturą finansową UE.

We wspomnianym wywiadzie Szijjártó odniósł się do napięć na linii Chiny-UE w kontekście (nie)otwartości chińskiego rynku, opowiadając się de facto po stronie Pekinu. Przywołał w tym celu jedną z fundamentalnych dla ChRL zasad w polityce zagranicznej: „Węgry nigdy nie ingerują w wewnętrzne sprawy innych państw, i oczekują aby nie ingerowano w wewnętrzne sprawy Węgier”. Z kolei na marginesie wrześniowej sesji ONZ, Szijjártó zadeklarował w rozmowie z Wang Yi, że „w strategicznym interesie Węgier jest pozostanie partnerem numer jeden Chin w Europie Środkowej”. Dlatego, jeśli władze w Budapeszcie chciałby się zwrócić do Pekinu o finansowy i polityczny patronat nad infrastrukturalnym spajaniem Europy Środkowej, który pokrywa się projektami Trójmorza i planami funduszu utworzonego w Bukareszcie, to powstanie pytanie o rachunek zysków i strat politycznych dla pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej. Państwa te znalazły się na „linii uskoku”, zarówno w kontekście regionalnym: UE, jak i globalnym: rosnących chińsko-amerykańskich rozbieżności.

ul. Franciszkańska 1/5 (pok. 205)
91-431, Łódź
tel. 42 665 54 82
OSA@uni.lodz.pl

Funduszepleu
Projekt Multiportalu UŁ współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR