23.03.2026
Jeszcze kilka lat temu Węgry stanowiły jeden z kluczowych kierunków zagranicznych inwestycji Korei Południowej w Europie, a w latach 2019 i 2021 Korea Południowa była największym inwestorem zagranicznym w tym kraju. Węgry przyciągały niskim, 9-procentowym podatkiem CIT, relatywnie tanią siłą roboczą, lokalizacją, integracją z unijnym rynkiem oraz aktywną polityką przyciągania inwestorów w sektorze baterii. Koreańskie firmy, takie jak Samsung SDI czy SK On, odegrały kluczową rolę w przekształceniu Węgier w jeden z głównych hubów produkcji baterii do pojazdów elektrycznych w Europie. Obecnie jednak ten model współpracy wchodzi w fazę napięć, a Węgry przestają być postrzegane jako stabilne i przewidywalne środowisko inwestycyjne. Nałożyły się na to zarówno czynniki polityczne i geopolityczne, jak i strukturalne zmiany w samym sektorze.
Korea Południowa jako największy inwestor
Model współpracy jeszcze kilka lat temu opierał się na ścisłej komplementarności interesów. Węgry, dążąc do utrzymania konkurencyjności swojego sektora motoryzacyjnego i przyciągnięcia inwestycji w elektromobilność, aktywnie wspierały rozwój całego ekosystemu: od produkcji ogniw po komponenty i materiały. Koreańskie firmy jako jedne z pierwszych odpowiedziały na tę strategię, lokując w kraju wielomiliardowe inwestycje i budując zaplecze produkcyjne dla europejskich producentów samochodów. W efekcie Węgry szybko stały się jednym z kluczowych hubów produkcji baterii dla pojazdów elektrycznych w Europie, a koreańskie koncerny głównymi dostawcami dla takich firm jak BMW, Mercedes-Benz czy Audi. Skala zaangażowania była znacząca: pojedyncze projekty sięgały miliardów euro i obejmowały zarówno produkcję, jak i rozwój technologii, tworząc tysiące miejsc pracy i integrując kraj z europejskimi łańcuchami dostaw. W wyborze Węgier jako bazy produkcyjnej koreańscy inwestorze kierowali się także lokalizacją: bliskością do zakładów produkujących samochody i części samochodowe w Polsce i Czechach. Za branżą motoryzacyjną podążył także koreański rynek finansów. W kraju działają oddziały komercyjnych koreańskich banków, takich jak Shinhan Bank, Woori Bank i Hana Bank, zaś jedną z największych azjatyckich instytucji finansowych pozostaje KDB Europe (dawniej Daewoo Bank Hungary). Nawet pandemia COVID-19 nie wpłynęła na spowolnienie tempa inwestycyjnego w sektor elektromobliności. Jednak wraz z narastającymi napięciami fiskalnymi i politycznymi model ten zaczął stopniowo tracić swoją stabilność, co coraz wyraźniej wpływa na warunki funkcjonowania koreańskich inwestorów.
Presja fiskalna a relacje z UE
Jednym z czynników pogarszających warunki działalności koreańskich firm jest rosnąca niestabilność regulacyjna, ściśle powiązana z sytuacją fiskalną państwa i napięciami na linii Budapeszt–Unia Europejska. Zamrożenie znacznej części funduszy unijnych w związku z zarzutami dotyczącymi praworządności istotnie zawęziło przestrzeń fiskalną Węgier. W odpowiedzi rząd zaczął poszukiwać alternatywnych źródeł dochodów, co przełożyło się na coraz częstsze sięganie po instrumenty regulacyjne i fiskalne wobec już obecnych inwestorów zagranicznych. W praktyce oznacza to zmianę zasad gry po dokonaniu inwestycji: wprowadzanie nowych obciążeń (m.in. dodatkowych opłat środowiskowych i infrastrukturalnych), modyfikację systemu podatkowego czy redefinicję funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych. Tego typu działania wpisują się w logikę „after-investment opportunism”, w której państwo wykorzystuje ograniczoną mobilność kapitału już ulokowanego w gospodarce.
Istotne jest, że sytuacja ta nie ma charakteru wyłącznie ekonomicznego, lecz jest silnie osadzona w szerszym kontekście politycznym. Pogłębiająca się izolacja Węgier w ramach UE oraz konflikt z instytucjami unijnymi zwiększają niepewność regulacyjną. Dla Korei Południowej, poszukującej stabilnych partnerów do dywersyfikacji obszarów inwestycyjnych w obliczu rywalizacji między Chinami a USA, państwa UE wydają się atrakcyjnymi wyborami. Szczególnie istotne są państwa Europy Środkowo-Wschodniej, postrzegane przez Seul jako „brama” do wejścia na europejskie rynki. W tym kontekście napięcia między państwami członkowskimi a UE budzą obawy nie tylko o dostęp do funduszy unijnych, ale także integracji z unijnymi politykami przemysłowymi. Należy podkreślić, że koreańskie firmy inwestowały na Węgrzech głównie po to, by obsługiwać rynek UE, stąd z perspektywy Seulu tak ważna jest spójność państw członkowskich z unijną polityką.
Należy także podkreślić, że pogorszenie środowiska inwestycyjnego na Węgrzech ma istotny wymiar geopolityczny. Rosyjska inwazja na Ukrainę oraz następujące po niej kryzysy energetyczne doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen energii i paliw, szczególnie dotkliwego dla gospodarek silnie uzależnionych od importu surowców. W przypadku sektora baterii, charakteryzującego się wysoką energochłonnością, przełożyło się to bezpośrednio na wzrost kosztów produkcji i pogorszenie konkurencyjności, co również wpływa na decyzje inwestycyjne Koreańczyków.
Upolitycznienie inwestycji
Warto zauważyć, że koreańskie inwestycje stały się także elementem wewnętrznych sporów politycznych, związanych z prowadzoną kampanią wyborczą. Dobrym przykładem jest przypadek firmy Samsung SDI, która w ostatnich miesiącach znalazła się w centrum debaty publicznej w związku z zarzutami dotyczącymi bezpieczeństwa pracy i wpływu na środowisko. Opozycyjna partia Tisza wykorzystała spekulacje wokół koreańskiej firmy (dotyczące zanieczyszczania środowiska i bezpieczeństwa pracy) jako symbol polityki gospodarczej rządu, kwestionując zarówno proces wydawania pozwoleń, jak i standardy funkcjonowania zakładu. Jednocześnie sama spółka stanowczo odrzuciła te oskarżenia, podkreślając skalę inwestycji w bezpieczeństwo i ochronę środowiska (przekraczającą 200 mld forintów) oraz brak potwierdzonych przypadków zagrożeń zdrowotnych czy naruszeń norm środowiskowych.
Istotne jest jednak nie tyle rozstrzygnięcie, która ze stron ma rację, ile sam fakt, że działalność przedsiębiorstwa została wciągnięta w logikę przedwyborczego konfliktu politycznego. W takich warunkach firmy zagraniczne przestają być wyłącznie podmiotami gospodarczymi, a zaczynają być wykorzystywane przez różne obozy do mobilizacji elektoratu. Sprzyja temu asymetria kosztów i korzyści: lokalne społeczności ponoszą bezpośrednie konsekwencje środowiskowe i społeczne, podczas gdy decyzje strategiczne zapadają na poziomie centralnym. W efekcie nawet działania podejmowane przez firmy w celu poprawy standardów, takie jak zwiększanie nakładów na bezpieczeństwo czy zaostrzanie procedur wewnętrznych, nie eliminują ryzyka politycznego, ponieważ sam spór o ich obecność staje się elementem szerszej rywalizacji o władzę. To z kolei znacząco podnosi nieprzewidywalność otoczenia inwestycyjnego i zwiększa ryzyko pogorszenia reputacji dla przedsiębiorstw działających w kraju, czego doświadczył Samsung SDI, kluczowa koreańska firma.
Rosnąca konkurencja Chin
Równolegle zachodzi głęboka transformacja w globalnych łańcuchach dostaw sektora baterii litowych. Węgry stały się jednym z kluczowych punktów wejścia chińskich firm na europejski rynek. Inwestycje takich podmiotów jak CATL, wspierane znaczącymi subsydiami, zmieniają układ sił w sektorze. Chińskie przedsiębiorstwa oferują skalę produkcji, dostęp do surowców oraz wsparcie państwowe, co czyni je atrakcyjnymi partnerami dla europejskich producentów samochodów. W rezultacie niemieckie koncerny motoryzacyjne zaczynają dywersyfikować, a w niektórych przypadkach nawet przesuwać zamówienia w stronę chińskich dostawców.
Dla firm koreańskich oznacza to presję konkurencyjną, spadek zamówień oraz obniżenie wykorzystania mocy produkcyjnych. Koreańczycy spotykają się z sytuacją, w której wcześniejsi inwestorzy są stopniowo wypierani przez nowych, bardziej konkurencyjnych lub politycznie preferowanych aktorów.
Problemy całego sektora
Na trudności koreańskich firm nakładają się także strukturalne problemy całego sektora elektromobilności, który rozwija się wolniej, niż zakładano jeszcze kilka lat temu. Po okresie dynamicznego wzrostu rynek EV wszedł w fazę wyraźnego spowolnienia, szczególnie w Europie i Stanach Zjednoczonych, gdzie tempo wzrostu sprzedaży znacząco spadło, a część producentów zaczęła rewidować swoje strategie. Dla koreańskich firm ma to kluczowe znaczenie, ponieważ sektor pojazdów elektrycznych odpowiada za zdecydowaną większość popytu na baterie, sięgając nawet 70–80% całego rynku. W efekcie spadek zamówień ze strony producentów samochodów, rosnąca presja cenowa oraz nadwyżki mocy produkcyjnych zaczęły bezpośrednio uderzać w wyniki finansowe firm takich jak LG Energy Solution, Samsung SDI czy SK On. W odpowiedzi część przedsiębiorstw ogranicza inwestycje, redukuje koszty lub dywersyfikuje działalność w kierunku magazynowania energii, które obecnie rośnie szybciej niż segment EV. Oznacza to, że ekspansja w sektorze baterii, jeszcze niedawno traktowana jako strategiczny filar wzrostu, staje się coraz bardziej obarczona niepewnością i ryzykiem cyklicznego spowolnienia. W tym kontekście spowolnienie inwestycyjne na Węgrzech ze strony koreańskich firm nie powinno dziwić.
Wnioski i implikacje
Spadek znaczenia Korei Południowej jako największego inwestora zagranicznego na Węgrzech nie jest efektem jednego czynnika, lecz rezultatem kumulacji kilku równoległych procesów: pogorszenia warunków regulacyjnych, napięć politycznych na linii Budapeszt–UE, rosnącej konkurencji ze strony Chin oraz strukturalnego spowolnienia w sektorze elektromobilności oraz wzrostu kosztów produkcji. O ile jeszcze kilka lat temu Węgry oferowały spójny model przyciągania inwestycji, oparty na niskich kosztach, stabilności regulacyjnej i integracji z rynkiem UE, o tyle obecnie model ten ulega erozji.
Z perspektywy koreańskich firm szczególnie problematyczne jest nakładanie się ryzyka lokalnego i globalnego. Niestabilność regulacyjna oraz rosnąca skłonność władz do modyfikowania warunków inwestycyjnych po ich realizacji podważają przewidywalność otoczenia biznesowego. Jednocześnie sektor baterii, będący fundamentem koreańskiej obecności na Węgrzech, wchodzi w fazę spowolnienia, co ogranicza skłonność do dalszej ekspansji. W tym samym czasie dynamiczna ekspansja chińskich konkurentów, wspieranych przez państwo i dysponujących większą skalą, prowadzi do stopniowej zmiany układu sił w europejskim łańcuchu dostaw.
W efekcie Węgry przestają być postrzegane jako oczywisty hub dla dalszych inwestycji, a ich atrakcyjność relatywna maleje na tle innych państw regionu. Jednocześnie wysokie koszty już poniesione oraz integracja z europejskimi łańcuchami dostaw sprawiają, że koreańskie firmy raczej nie zdecydują się na wycofanie już istniejących projektów. Bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ograniczenie nowych inwestycji oraz stopniowa dywersyfikacja geograficzna w obrębie Unii Europejskiej. W tym kontekście na znaczeniu mogą zyskiwać takie kraje jak Polska, Czechy czy Rumunia, które oferują bardziej przewidywalne otoczenie regulacyjne, stabilniejsze relacje z instytucjami unijnymi oraz rosnący potencjał w zakresie integracji z europejskimi łańcuchami dostaw. Przesunięcie części przyszłych inwestycji do tych państw nie musi oznaczać całkowitego odwrotu od Węgier, ale raczej zmianę strategii z koncentracji na jednym hubie na model bardziej rozproszony i odporny na ryzyko polityczne i rynkowe.
